Rumunia dla kierowców

Rumunia, to kraj bliższy Polsce bardziej niż nam się wydaje. Wybierając przejście graniczne w Koniecznej – Beskid Niski – do pierwszej rumuńskiej miejscowości jest nie całe 300 kilometrów. Choć Rumunia stereotypowo kojarzy się z biedą, coraz więcej osób decyduje się na osobiste zetknięcie z tym krajem i poznanie jego uroków. Jadąc samochodem do Rumunii trzeba wiedzieć o kilku rzeczach. Do państwa tego można wjechać z ważnym dokumentem tożsamości – dowodem osobistym lub paszportem. W Rumunii nadal panuje obowiązek meldowania się. Pojazd wjeżdżający na teren tego państwa musi być ubezpieczony. Minimum jest obligatoryjne ubezpieczenie OC. Wyjeżdżając tam na nieco dłużej warto zainwestować w coś więcej, na przykład w dodatkowy assistance, ubezpieczenie kosztów leczenia czy ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków. Przekraczając granicę Rumunii nie musimy myśleć o wyłączeniu świateł mijania. Podobnie jak w Polsce, obowiązuje tam nakaz używania ich przez całą dobę i przez wszystkie dni w roku. Jeśli podróżujemy z dzieckiem, które nie ukończyło 12 lat, musimy zabrać ze sobą fotelik, gdyż tylko w ten sposób będzie ono mogło przemieszczać się po drogach tego kraju. Uwaga! Rumunia dla kierowców jest przyjazna tylko wtedy, gdy są trzeźwi i to całkowicie! Państwo to jest jednym z nielicznych, gdzie u zmotoryzowanych nie toleruje się ani odrobiny alkoholu we krwi. Dopuszczalny limit wynosi 0 promili! Kierowcy, którzy łamią przepisy karani są w Rumunii dotkliwie i surowo. Stawki karne są wysokie, łącznie z zatrzymaniem prawa jazdy, którego odzyskanie wymaga naprawdę sporego zachodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *